Św. Franciszek i jego zakon

Pierwszymi, którzy poszli w ślady Franciszka byli: Bernard z Quintavalle, Piotr z Cattani, Idzi oraz Filip Długi. W niedługim czasie przyłączyli się także inni. Franciszek proponował wszystkim to samo: Ewangelię jako formę życia, skrajne ubóstwo i prosty strój w kształcie krzyża. By jednak nie narazić się na zarzut, że tworzy jeszcze jedną grupę heretyków, Franciszek w 1209 roku wraz ze swoimi braćmi udał się do Rzymu, prosić papieża Innocentego III o zatwierdzenie tej formy życia. Papież rozpoznał we Franciszku męża Bożego i zatwierdził przedstawioną mu Regułę. Franciszek i jego towarzysze, których odtąd nazwał braćmi mniejszymi, powrócili do Asyżu i osiedli się przy kościele Matki Bożej Anielskiej - Porcjunkuli, która stała się kolebką Zakonu. Franciszkowy ideał przenika również do serc ówczesnych kobiet. Pierwszą, która zapragnęła naśladować Chrystusa na wzór Franciszka, była Klara Favarone, pochodząca ze szlacheckiej rodziny asyskiej. W Niedzielę palmową 1212 roku opuściła ona dom rodziny i w Porcjunkuli otrzymała z rąk Franciszka habit. Zamieszkała przy kościele św. Damiana, który wcześniej Franciszek odbudował własnymi rękami. Szybko też znalazły się naśladowczynie i towarzyszki. Tak powstał Zakon Ubogich Pań, które po śmierci Klary przyjęły nazwę "klaryski". Franciszek z Asyżu coraz jaśniej rozumiał, że wezwanie do odbudowy Kościoła odnosiło się nie do kościołów materialnych, ale do całego Mistycznego Ciała Chrystusa. Zrozumiał także, że nie może dokonać tego inaczej jak tylko poprzez osobisty przykład świętości i apostolską gorliwość. Pragnął więc coraz bardziej zjednoczyć się z Jezusem Chrystusem, prowadząc życie pokutne i modlitwy, aby być wiarygodnym świadkiem. W roku 1219 roku wraz z krzyżowcami udał się na Wschód, dotarł do Diametty w Egipcie i tam spotkał się ze sułtanem, wobec którego z ogromną stanowczością świadczył o Jezusie Chrystusie. Sułtan urzeczony osobowością i postawą Franciszka nie tylko pozwolił mu bezpiecznie opuścić obóz muzułmański, ale także dał mu pozwolenie, że może swobodnie odwiedzać miejsca uświęcone życiem Jezusa Chrystusa w Palestynie, która wtedy była pod panowaniem muzułmańskich Arabów. Pielgrzymka do Miejsc Świętych wywarła na Franciszku niezatarte wrażenie. Pozostając pod jej wpływem, postanowił w noc Bożego Narodzenia 1223 roku w grocie skalnej w Greccio urządzić szopkę. Ustawił więc żłób z sianem oraz przyprowadził wołu i osła. Zaprosił ludzi z pochodniami. Odśpiewał Ewangelię opisującą narodzenie Jezusa Chrystusa. Chciał w ten sposób naocznie ukazać wielką miłość Chrystusa do człowieka, ubóstwo w jakim się narodził i uniżenie, jakiego doznał, rodząc się w otoczeniu bydląt. Tajemnica Wcielenia, którą tak mocno przeżywał prowadziła go do głębokiego przeżywania Tajemnicy Śmierci i Zmartwychwstania. Z ogromną boleścią duszy rozpamiętywał cierpienia Chrystusa w czasie procesu i na krzyżu. Gorzko płakał nad męką Zbawiciela, a widząc, że ludzie poprzez grzech lekceważą miłość, jaką ich Bóg obdarzył, wołał, że Miłość nie jest miłowana. Chrystus ukrzyżowany odwdzięczył mu się za tę jego gorącą miłość. Jesienią 1224 roku, kiedy Franciszek odbywał na górze Alwernii czterdziestodniowy post przed uroczystością św. Michała Archanioła, ukazał mu się Chrystus w postaci serafina i na jego ciele, na rękach, nogach i boku wycisnął stygmaty czyli znamiona Męki. W ten sposób Franciszek został zewnętrznie upodobniony do cierpiącego Chrystusa.Trudy apostolskiego życia, surowa pokuta, długie noce czuwania na modlitwie szybko wyczerpały fizyczne siły Franciszka. Nasiliła się także choroba oczu, której nabawił się w czasie pobytu na Wschodzie. Kilkakrotne próby leczenia nie dały rezultatu. Prawie niewidomy Franciszek wiosną 1225 roku przebywał przy kościele św. Damiana. Chore oczy dokuczały. Z trudem znosił blask słońca i światło dzienne. Stan zdrowia Franciszka pogarszał się co raz bardziej. Franciszek, przeczuwając zbliżającą się śmierć prosi braci, aby przenieśli go do Porcjunkuli. Pragnął zakończyć swoją drogę ewangelicznego powołania, tam gdzie ją rozpoczął. Zmarł o zachodzie słońca 3 października 1226 roku. Dwa lata później Papież Grzegorz IX dokonał uroczystej kanonizacji Franciszka z Asyżu. Wkrótce Franciszkanie przybywają na ziemie Polskie. Pierwsze klasztory powstają we Wrocławiu (1236) i Krakowie (1237). W 1517 r. następuje podział zakonu na dwie gałęzie: Bracia Mniejsi (habity brązowe) i Franciszkanie Konwentualni (habity czarne). Nieco później powstaje trzecia rodzina franciszkańska - Kapucyni.